nooooooooooooo siema
ohohoho wyczuwam że znowu się zaczynają nasze szalone dni z Brzezoldą
czyżby wczorajszy dzień był zapoczątkowaniem wszystkiego tak jak co roku? *.*
dobra no więc ten wczorajszy dzień był bardzo ciekawy nie powiem
wyjście po Zuzę i 20 minutowe gadanie przez telefąą o niczym ok
później jak zwykle budyń, taaa tradycja
następnie wycieczka do lasu ....
a włączę sobie muzyke i jeeeeep
oczywiście Zuza zapomniała włączyć swój mózg i racjonalne myślenie
a ja naiwna i głupia zgodziłam się z nią pójść w takie błooooooooooooto - niby las :c
oczywiście trudno było utrzymać równowagę i..... tak można się domyślić
później było ok
Zuzi zachwyt dzięciołem
ej pokazać ci magiczną sztuczkę poof jesteś singlem o.o
oprócz tego: DZISIAJ BĘDZIESZ MOJĄ KICIĄ INNE KICIE SIĘ NIE LICZĄ XD
po prostu
ślub z wielolajfem o.o
idzie idzie idzie GĄSKA
będziemy siekać XD
przedwczorajszy dzień to też jakaś paramasakra
10 minutowe śmianie się do monitora DZIĘKI IZA XD
ej ale ogólnie to to wszystko przez ten wierszyk o Zuzie
ej no nie mogłam powietrza złapać jak się śmiałam czytając to :c
ogólnie to chyba go tu nie dodam bo chcę jeszcze trochę pożyć :c
+ rozkmina z Izą and kiedy patrzę tak na nią nie ma stajla aa dla mnie ma dałna XD
pjoona IZA! :3
ouu ciężki tydzień ciężki tydzień :c
codziennie coś -,-
/doncziik
RUUDA SE W LEEEEEEEEEESIE XD
__________________________________________



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz