Pierwszy rok zarządzania w kawalerce WWA
Z przyjaciółką z liceum udało się zamieszkać
Znały się też z ławki w podstawówce, znały się od dziecka
O mieszkaniu razem na studiach marzyły od lat
Były podobne, tak samo patrzyły na świat
Zdane matury na pięć, obie uczyły się pilnie
Miały ten sam cel, ale wybrały uczelnie inne
Ona była spokojną dziewczyną
rano do szkoły, potem nauka w domu, TV czasem książka i kino
jej przyjaciółka tak samo, wystarczyło żyć im
tak czasem tylko w weekend szły do pubu na drinka
Na studiach nie odstawała wiedzą od reszty
A po pierwszych kolokwiach była już jedną z najlepszych
Na tych kolokwiach inne chciały od niej ściągać
Ona pomagała im, nawet była w tym dobra
Wykorzystywały ją często dlatego
Po co miały sięgać do książek skoro z nią zdawały bez tego
I było tak na przestrzeni paru miesięcy
Czuły się winne, chciały jej się jakoś odwdzięczyć
Były bogatsze od niej, lubiły imprezy
szybkie samochody, dragi, drinki w ogóle te rzeczy
spytały się jej pójdziesz na najbę z nami
domówka u kumpla, ej, będzie fajnie, zobaczysz
nie miała nigdy takich koleżanek
w pewnym sensie imponowało jej to
chociaż raz w domu nie zostanie
Pojechała z nimi Audi A7
one paliły jointy mówiły to będzie najba eden
w willi bawiły się całą noc
ona piła Bourbon, widziała jak one walą koks
namawiały ją na kreskę, ona pijana pomyślała
że szaleć chce w tą noc i wciągnęła ją w nos
Nigdy tak się nie czuła, w głowie świat jej hulał
Następnego dnia ją kac zamulał
Jej przyjaciółka z domu spytała jak było
Odpowiedziała o takiej imprezie ci się nawet nie śniło
Wystarczył ten jeden raz, ona chciała więcej
wreszcie czuła, że żyje, brały ją ze sobą częściej na biby
w szkole wyniki się pogorszyły
Jej przyjaciółka mówiła, marzenia nie po to były
Lecz nie słuchała, mówiła jej daj mi żyć
Bo nie chciała z jej nowego życia rezygnować tak szybko
A później gdy był czas na egzaminy
Ona i jej nowe przyjaciółki waliły dalej koks i piły
Szykowała się dużą biba za miastem
Żeby na niej być korciło strasznie
Przyjaciółka mówiła zabierz się do nauki i rusz się
Proszę nie idŹ tam z nimi, te suki są sztuczne
Nie chciała tego słuchać
Lubiła je i chciała znać je, ale popłakała się
Przyjaciółce przyznała rację
Została w domu zła na siebie
nazajutrz w TV usłyszała o rozbitym na drzewie Audi A7
Teraz czasu zostało jej wiele
żeby pomyśleć kto był jej przyjacielem
zuza
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz