uhuhu, no jakiś czas tu nie wpadałam
jakoś brak weny i motywacji ;)
no to może trochę o wczorajszym dniu:
więc rano trochę zamulałam, później z Izą i Mileną<3 do Intermarche, po słodycze i soczek omomom, no później na chwilę do wolsztyńskiego i stwierdziłyśmy że pójdziemy na orlik pograć trochę w kosza :D
jeeeeeeejku ja już wgl nie trafiam :c
Iza mistrz miała nad nami raz przewagę punktową ;o szaleje!
no to chyba tyle o wczorajszym dniu z resztą cały czas robimy to samo więc nie wiem jaki jest sens tego pisania no ale spoooczi!
no a dzisiaj rano miałam iść z mamą do fryzjera no ale niestety nie chciało mi się wstawać o 11 , sorcia mamcia *.*
później zjadłam sobie obiadek, ogarnęłam się i do tych debili :D
noi sklepy, zakupy i orlik to chyba oczywiste
później zaczął padać deszcz, pff
no ale fajnie tak pobiegać w deszczu :D
następnie gadałyśmy o wszystkim ale niczym normalnym oO z wami to tylko takie tematy XD
później próbowałyśmy się dodzwonić do Zuzy żeby pogadać z tym głupkiem ale nie odbierała :c
jeszcze niecały miesiąc! czeeeeekamy!
do kolejnego, cześć. /DOMINIKA.
soł słłit *.*
ogólnie to nie lubię swojego uśmiechu no ale niech już będzie tak specjalnie dla tych co go lubią :o ehehe ;)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz